Dozowanie perfum jest szalenie istotną rzeczą. Jeżeli stosujemy perfumy słabszej jakości, tańsze, niezbyt trwałe możemy pozwolić sobie na psiknięcie się większą ich ilością. Jeżeli jednak stosujemy perfumy dobrej jakości – a co za tym idzie dość mocnych i trwałych, wyczuwalnych przez wiele godzin musimy bardzo umiejętnie taki zapach dozować. Nie możemy nałożyć na siebie wielkiej ilości takich perfum – będzie to zabójcze i dla nas i dla naszego otoczenia. A przecież nie chodzi nam o to, by zwracać na siebie uwagę tylko dlatego, że pachniemy bardzo intensywnie. Takie intensywne zapachy męczą – zarówno osobę, która perfum używa, jak i tych, którzy przebywają w jej otoczeniu. Są dwie szkoły ubierania się w zapach. Możemy po prostu dozować je na skórę i ubranie rozpryskując je z odpowiedniej odległości – nie za blisko, gdyż perfumy wytwarzane są na bazie alkoholu i jeżeli spryskamy się nimi z niewielkiej odległości na naszych ubraniach mogą pozostać przebarwienia. Druga szkoła mówi o tak zwanym wchodzeniu w chmurkę rozpylonych perfum – pryskamy wówczas zapachem w powietrze i wchodzimy w opadającą mgiełkę. Dzięki temu zapach rozkłada się równomiernie. Osiada nie tylko na naszym ubraniu lecz także i na włosach, dzięki czemu jest wyczuwalny przez wiele godzin.